• gospodarka

    Celem ostatnich rund greckich było wymuszenie ustąpienia Tsiprasa by pokazac innym chwiejnym państwom euro ,że tzw lewicowcy są bez szans w tej strefie (np Podemos). 

    Tsipras odwołał się do narodu i jest ,przynajmniej przez czas jakis,nie do ruszenia. 

    Nic się nie zmieniło w finansach.Muszą negocjowac i wybierac rozwiazanie. 

    Tym razem biorąc także pod uwagę ,że Grecja jest także jednym z bastionów chroniących UE przed desantem islamistycznym. "Wprowadzenie wspolnej waluty mozna bylo ewentualnie rozwazac po wprowadzeniu jednolitych podatkow, zasilkow i pensji minimalnych. " 

     

    Ciągle te same brednie. 

    Dobrze że piewcy etatystycznego walca nie ubzdurali sobie że wszysty muszą nosić te same majtki ;) 

    Jakieś argumenty? 

    Taka Słowacja, Litwa Łotwa Estonia mają się całkiem dobrze bez dobrodziejstw jednolitego socjału i podatków będąc raczej biedniejsze niż Grecja. 

    Euro to tylko stabilna waluta.  Usunięcie Grecji z Eurozony będzie dla niej zbawieniem a nie karą! 

    Racja! Największym beneficjentem strefy euro są Niemcy, i zrobią oni wszystko, aby strefa euro nie rozpadła się. Zadłużenie Grecji to problem przede wszystkim Niemiec i Francji, a nie Greków. 

    Też racja: Bankructwo jest normalnym mechanizmem w gospodarce rynkowej. Dziwi mnie więc ten hałas dookoła Grecji. Polska podobnie „zbankrutowała” w latach 1980. i co z tego? Argentynie zaś „bankructwo” wyszło tylko na dobre. 

    Poza tym, to David Ricardo dawno temu udowodnił, że ma sens handel pomiędzy państwami, z których jedno produkuje wszystko taniej niż drugie – patrz teoria przewagi komparatywnej D. Ricardo. Ale o niej, to mało kto chyba dziś słyszał! 

    Racja, problem leży w tym, że gospodarka światowa ewoluowała w tym kierunku (spekulacji finansowych a nie produkcji realnych dóbr), a więc główną rolę „dyrygentów” gospodarki objęli obecnie ci, którzy nie wytwarzają nic użytecznego czyli tylko „drukują” pieniądze.

    1. Argument ad majtki jest wręcz idiotyczny. :-( 

    2. Słowacja, Litwa, Łotwa i Estonia są obecniew bardzo złej sytuacji gospodarczej. Nawet CIA przyznaje oficjalnie, że 

    - Dług publiczny: Słowacja 54% PKB, Litwa i Łotwa ok. 40%, a tylko Estonia ma mały dług publiczny (ok. 10% PKB), ale kosztem skrajnego zubożenia ludności – patrz poniżej (Polska to 45% PKB a więc lepiej niż Słowacja). 

    - Dług zagraniczny: Estonia $22,790,000,000 Litwa $28,880,000,000, Łotwa $38,540,000,000 a Słowacja aż $106,600,000,000 (znacznie od nich większa Polska $395,200,000,000). 

    - Oficjalna stopa bezrobocia: Estonia 9%, Litwa 12%, Łotwa 10% a Słowacja ponad 14% (Polska 8%). 

    - Inflacja: Estonia i Słowacja wpadły w pułapkę deflacji na skutek recesji spowodowanej przyjęciem euro: stopa inflacji w tych państwach to ok. MINUS 0.1% (Litwa +0.3%, Łotwa +0.7%, Polska +0.2%). 

    - Brak jest danych o ilości osób żyjących w nędzy na Łotwie, w Estonii to jest ponad 22% ludności a w Słowacji ponad 20% (dane dla Litwy są wyraźnie zaniżone a w Polsce to jest ok. 11%). 

    Tyle tej rzekomo dobrej sytuacji w biednych krajach, które przyjęły euro. Dodajmy, że procentowo więcej Litwinów wyjechało z Litwy niż Polaków z Polski... 

    3. Zbyt silna złotówka rozłożyła przed wojną gospodarkę II RP – zamiast rozwijać przemysł, w tym obronny, rząd sanacyjny dbał tylko o utrzymanie wyraźnie zbyt wysokiego i zbyt sztywnego kursu złotówki względem dolara USA, nawet jeśli wymagało to eksportowania z Polski, tuż przed wrześniem 1939 roku, najlepszego uzbrojenia wyprodukowanego w polskich fabrykach. W ten to sposób najlepsze polskie samoloty myśliwskie poszły na eksport, zamiast wzmocnić lotnictwo Rzeczypospolitej. :-( Zbyt mocna waluta tak samo bowiem szkodzi gospodarce jak zbyt słaba!

     


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :